O autorze
Wiceprezes Kongresu Nowej Prawicy. Członek Rady Dzielnicy Cisowa w Gdyni. Członek Stowarzyszenia "KoLiber". Nauczyciel języka angielskiego, właściciel szkoły językowej. Piszę o tym, na co mainstreamowe media celowo nie zwracają uwagi oraz o tym, co w oficjalnej wersji sprzedawane jest Polakom w taki sposób, aby rzeczywiste intencje władzy nie zostały odczytane. Odkłamuję pojęcia, zmuszam do myślenia, zachęcam do zgłębiania omawianych tematów.

Nie mamy wyboru...

Od dziesięciu lat Polską rządzi POPiS. Kombinacje i układy są oczywiście różne, ale zarówno personalnie jak i pod względem podejmowanych decyzji, te dwa środowiska są de facto jednym środowiskiem. Wmówiono nam, że istnieje podział i są między nimi różnice tak skutecznie, że nikogo nie rażą masowe transfery działaczy z PO do PiSu i z PiSu do PO.

Obaj kandydaci na Prezydenta RP są socjalistami. Żaden z nich nie ma poważnego podejścia do gospodarki. Żaden z nich nie ma wystarczająco wyobraźni aby postawić się swoim partyjnym mocodawcom i ogłosić, że jedynym sposobem aby Polacy więcej zarabiali i lepiej żyli jest uwolnienie rynku od obciążeń, które z roku na rok są coraz większe. Żaden z nich nie ma planu naprawy tragicznego stanu finansów państwa. Jest o wiele gorzej! Obaj zdążyli w tej kampanii tyle naobiecywać, że należy mieć nadzieję, że ten, który zostanie wybrany okaże się kłamcą - i tym razem, to będzie dla dobra Polski!

Jesteśmy w tej kampanii zasypywani pięknymi ale pustymi hasłami. Jesteśmy też oszukiwani, że mamy wybór. Tymczasem bierzemy udział w pewnym teatrze. W teatrze, w którym jeden z aktorów zdążył już się zasłużyć nacjonalizacją oszczędności Polaków w OFE, podwyższeniem wieku emerytalnego, czy masy podatków, które są naturalnym elementem kontroli i ucisku obywateli przez Państwo. Jestem przekonany, że drugi z aktorów, choć nie ma tak licznych zasług w tej dziedzinie, niczym nie będzie się różnił od tego pierwszego, gdy tylko dostanie szansę pojawić się na jego miejscu.

Odmawiam udziału w takim teatrze! W niedzielę, pójdę na wybory i skreślę obu kandydatów. Oddam głos nieważny i będę czekał na ogłoszenie wyników, ale nie tych ile procent więcej miał jeden od drugiego, tylko tych ilu Polaków zdecydowało się wyrazić swój sprzeciw oddając nieważne głosy w ten sam sposób. Polecam Państwu takie rozwiązanie tylko dlatego, że ta tzw. "klasa polityczna" musi zobaczyć, że Polacy mają dość bycia wypychanymi z ojczyzny przez nieodpowiedzialne decyzje politycznych szkodników. Mam też nadzieję, że już w jesiennych wyborach zakończy się ich bezkarne niszczenie Polski.
Trwa ładowanie komentarzy...