Jesteśmy w tej kampanii zasypywani pięknymi ale pustymi hasłami. Jesteśmy też oszukiwani, że mamy wybór. Tymczasem bierzemy udział w pewnym teatrze. W teatrze, w którym jeden z aktorów zdążył już się zasłużyć nacjonalizacją oszczędności Polaków w OFE, podwyższeniem wieku emerytalnego, czy masy podatków, które są naturalnym elementem kontroli i ucisku obywateli przez Państwo. Jestem przekonany, że drugi z aktorów, choć nie ma tak licznych zasług w tej dziedzinie, niczym nie będzie się różnił od tego pierwszego, gdy tylko dostanie szansę pojawić się na jego miejscu.
Odmawiam udziału w takim teatrze! W niedzielę, pójdę na wybory i skreślę obu kandydatów. Oddam głos nieważny i będę czekał na ogłoszenie wyników, ale nie tych ile procent więcej miał jeden od drugiego, tylko tych ilu Polaków zdecydowało się wyrazić swój sprzeciw oddając nieważne głosy w ten sam sposób. Polecam Państwu takie rozwiązanie tylko dlatego, że ta tzw. "klasa polityczna" musi zobaczyć, że Polacy mają dość bycia wypychanymi z ojczyzny przez nieodpowiedzialne decyzje politycznych szkodników. Mam też nadzieję, że już w jesiennych wyborach zakończy się ich bezkarne niszczenie Polski.
