Dziś jednak, to nie postawa PO czy ZLu jest ważna, a PiSu! Dlaczego? Ano dlatego, że to PiS szykuje się do rządzenia, a może nawet samodzielnego rządzenia Polską. Ten sam PiS, który zapowiada bojkot referendum wykorzystując fakt, że nie zostały dopisane proponowane przez nich pytania, podobnie jak nie zostały dopisane te, które proponował Janusz Korwin-Mikke. Jest to oczywiście pretekst, a nawet zwyczajna manipulacja, bo proponując pytania, PiSowcy doskonale wiedzieli, że przecie PO im nie ustąpi - taka szopka, która miała wesprzeć ich późniejszą postawę anty-frekwencyjną.
Referendum pozostanie tak jak pierwotnie proponował były prezydent, a tu trzecie pytanie jest tak absurdalne, że szkoda poświęcać mu nawet jeden akapit. Drugie, dotyczące finansowania partii, jest tak zbudowane, aby złośliwi mogli stwierdzić, że obywatele chcą by partie polityczne dały sobie podwyżkę, ale nie bądźmy drobiazgowi. Ja będę głosował Tak-Nie-Tak.
PiS jest przeciwko wprowadzeniu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w wyborach do Sejmu. PiS jest też za finansowaniem partii z budżetu. Nie jestem oczywiście jasnowidzem, ale stawiam, że w nadchodzącym referendum za JOWami opowie się jakieś 70%, a przeciwko finansowaniu partii z budżetu jakieś 95% respondentów. To będzie bardzo konkretny sygnał, że społeczeństwo nieco się mija w poglądach z partią szykującą się do rządzenia.
Dlatego wyzywam PiS na pojedynek! Czekam na jasne oświadczenie, że Prawo i Sprawiedliwość dba o naszą demokrację i że zależy mu na tym, aby obywatele brali czynny udział w tworzeniu prawa i świadomie podejmowali decyzje wyborcze, a to oznacza, że po serii debat, które zostaną dla nich zorganizowane, pójdą zagłosować w referendum!
Spotkajmy się wszyscy przy urnach 6 września! Niech wygra lepszy!
